Samochody Elektryczne

Published on May 17th, 2017 | by Jacek Fior

0

Samochód elektryczny na tydzień

May 17th, 2017 by  

Autko Elektryczne

Zdrobnienie jest uzasadnione i nie chodzi tutaj o rozmiar, ale o wrażenie jakie zrobił na mnie samochód elektryczny Renault Zoe. Zwyczajnie, po ludzku, cała moja rodzina, o sąsiadach nawet nie wspominam, zachwyciła się Zoe od pierwszego wejrzenia. Piękny niebieski kolor, czyste pachnące wnętrze, intrygujący design świateł i plakietka “electric” na klapie bagażnika wystarczyły, żeby nas oczarować. Bynajmniej, nie jest to tekst z portalu motoryzacyjnego i nie będzie tu analizy gwiazdkowej układu napędowego, wydajności, itd. , ale trzeba było bohatera “tygodnia z elektrykiem” jakoś przedstawić. Ja wybrałem wersję “wrażeniową” zamiast opisu katalogowego Q90 Z.E.40kWh, chociaż bateria 41kWh ma jednak duże znaczenie:-)

Renault Zoe elektryczne

Moje doświadczenie

Głównie teoretyczne:-) O ile od długiego już czasu EVangelizuję gdzie się tylko da, przekonując niedowiarków do samochodu elektrycznego, to moje osobiste doświadczenie sprowadzało się “tylko” do przejażdżek testowych. Fakt, miałem przyjemność pojeździć w większości dostępnych modeli pojazdów elektrycznych na naszym rynku, w tym oczywiście Teslą Model S i X, jednak nie dawało to satysfakcji “użytkowania”. Słysząc niemal codziennie typowe obawy o ograniczenia pojazdów elektrycznych dotyczące zasięgu, infrastruktury itd. z przekonaniem odpowiadałem, że to obraz niepełny, że ograniczenie zasięgu jest wyolbrzymione, a infrastrukturę ładowania mamy w domu, pracy i nawet w piwnicy bloku, ponieważ wszędzie są gniazdka. Przekonanie wynikało z przeczytanych raportów, badań użytkowników i rozmów z “półświatkiem” pasjonatów elektromobilności, ale nie opierało się na moim własnym doświadczeniu. Do teraz!

Renault Zoe Stylowa Lampa

8 dni z Zoe

Po Zoe wybraliśmy się z Namysłowa aż do Łodzi w deszczowy i zimny sobotni poranek. Zimno to niedobrze, wydajność baterii spada, drugi kierowca, serdeczny przyjaciel, dopytuje czy na pewno dojedziemy… Dzięki wrodzonym talentom aktorskim odpowiadam, że oczywiście i nie ma się o co martwić… I tak było – 178 kilometrów, z czego większość po S14 i S8 z dobrą prędkością 100-110 km/h. Na mecie w Namysłowie ponad 40 km zapasu i już piękne słońce. Dojechałem więc Zoe niemal do zera wożąc się po mieście i czując niemal jak w Tesli:-)

Samochód Elektryczny z Łodzi do Namysłowa

Samochód Elektryczny Renault Zoe

Gdzieś na S8, prujemy w stronę Namysłowa

W centrum uroczego Namysłowa, niedaleko najlepszego i najstarszego browaru w Polsce, spotkałem dobrego znajomego, któremu naturalnie pochwaliłem się nie moim, niestety, Zoe. I tutaj pytanie, które jeszcze niejednokrotnie usłyszałem w różnych wariantach przez kolejnych 8 dni – “A to po Namysłowie da się tym jeździć?” W domyśle oczywiście troska o brak stacji ładowania, przecież skoro jest autko, to trzeba “gdzieś” jechać, żeby je obdarować paliwem. Niebywałe, jak zostaliśmy zaprogramowani i jak trudno dostrzec oczywiste ułatwienia związane z samochodem elektrycznym. Wróciłem do domu, otworzyłem garaż i podłączyłem dłuuuugi kabel ładowania do wtyczki. Ot tak, po prostu, nigdzie nie jadąc, nie szukając stacji, nie używając karty Vitay i nie kupując przy okazji Hot-Doga i Coli. Jak już zaznaczyłem, nie jest to relacja do Menadżera Floty 🙂 więc nie będę pisał o technicznym problemie z długością czasu ładowania. Jestem przekonany, że Renault szybko sprawę rozwiąże…

I tak mijały kolejne dni – jazda, chwalenie się, pokazywanie, opowiadanie, chwalenie się, oddanie kierownicy, opowiadanie, a  wieczorem jak co wieczór, jak telefon, do kontaktu. Rano Zoe gotowe do kolejnych przygód, to znaczy do oczarowywania kolejnych osób. Prawda, nad morze nie pojechałem, ale poza tym nie odczuwało się ograniczenia zasięgu – rodzinna wycieczka do Doliny Baryczy, wyjazd służbowy do Wrocławia i Opola, podróże dłuższe i krótsze w sprawach domowych. Wszędzie Zoe spisywało się  doskonale i zasięgu nie zabrakło, na pewno miałem szczęście:-)

Renault Zoe zasięg

Rano taki widok – zasięg 278 km już w drodze!

A najważniejsza w tym wszystkim była sama jazda – płynna, cicha, żwawa kiedy trzeba lub kiedy się chwaliłem, bez spalin, bez drgań. Niebywałe, jak szybko przyzwyczajamy się do lepszego. Po czterech dniach Zoe planował potestować trzeci zapaleniec z zespołu ELMO. Wsiadłem więc z powrotem do swojego samochodu, a  nie jest to zły samochód, wręcz przeciwnie, raczej luksusowy, obiektywnie, kochany na co dzień jak tylko samochód może być, i doznałem wstrząsu…, moje auto to traktor, zupełnie bez przesady, traktor. Ruszanie samochodem spalinowym nagle wydało się bolesne, jak wyrywanie zęba – dźwięk, wibracje i wysiłek jaki cała konstrukcja wkłada we wprawienie się w ruch zupełnie mnie zaskoczyły. Ciężko będzie wracać do spalinowego po doświadczeniu ‘elektryka’, oj ciężko…

Ostatnie spostrzeżenie to styl jazdy. Samochód elektryczny wycisza emocje. Sam tego nie zauważyłem, ale po przeskoczeniu na powrót do swojego Volvo (ciągle czekam na samochód elektryczny Volvo) skomentowała to najlepsza z żon – okazuje się, że po kilku dniach jazdy Zoe zmienił się zauważalnie mój styl jazdy. Zdecydowanie spokojniej, mniej nerwów, wcale nie trzeba zawsze wyprzedzić, i tak zdążymy… Pewnie na długo nie zostanie, ale tym bardziej chcę wrócić na dobre do ‘elektryka’.

Inni o Zoe

Nie byłem samolubem! Od początku starałem się, aby Zoe doświadczyło jak najwięcej niedowiarków. Może miałem szczęście, może trafiłem na dobry dzień, może byłem przekonujący… w każdym razie absolutnie każdy, kto siadł za kierownicą Zoe, miał po chwili na twarzy szeroki uśmiech (szczególnie przyspieszając). Naprawdę budujące doświadczenie biorąc pod uwagę dobór grupy testującej, w której byli między innymi:

– główny księgowy dużej międzynarodowej firmy, miłośnik motoryzacji, zmienia samochody co najmniej raz w roku

– mechanik samochodowy i kierowca rajdowy, im głośniej tym lepiej:-)

– zarządzający flotą pojazdów w dużej firmie budowlanej, samochody to pasja, ma ich cztery…

– menadżer ds. usprawnień w międzynarodowej korporacji, którego żona jest kierowcą rajdowym:-)

– specjalista IT w międzynarodowej firmie

– dyrektor zakupów w najlepszym z browarów:-)

– właściciel hotelu i sali weselnej, głównie biega, ale cztery kółka docenia…

– przedsiębiorca i pilot samolotowy, jeździł prawie wszystkim co ma cztery kółka

– dwie asystentki zarządu w niedużej firmie usługowej

– przedsiębiorca, który na co dzień jeździ pięknym Fordem Mustangiem (z tuningiem wydechu, żeby był głośniejszy, stąd pieszczotliwa nazwa “Hałaśnik”)

– żona, która bezwarunkowo kocha… swoje Mini

Każdy na swój sposób zachwycił się jazdą samochodem elektrycznym. To pewnie też odpowiedź, dlaczego warto inwestować w e-carsharing (ELMO chętnie przyjmie inwestorów:-). Najlepszym sposobem oswojenia się z nieznanym i przez dekady szkalowanym ‘elektrykiem’ jest sama jazda. Dajmy ludziom okazję spróbować, popytać i niedługo spełnimy marzenie Wicepremiera Morawieckiego o milionie samochodów elektrycznych na polskich drogach;-)

A na sam koniec przygody z Zoe wybrałem się do przyszłości naszego narodu, czyli do klasy 3a w szkole podstawowej nr 4 w Namysłowie, w której nauki pobiera Filip F., duma taty:-) Wspaniałe doświadczenie pokazać dzieciakom co to jest ‘dym’ i czy może być dobry, o co chodzi z energią ‘odnawialną’, dlaczego warto jeździć samochodem elektrycznym, co to jest carsharing i w końcu, jak to jest, że Tesla sama jeździ i  kiedy będzie to standardem. Mądre pytania, ogromna ciekawość i pisk na widok Zoe ruszającej cichutko na placu szkolnym były kopniakiem energii. Wproszę się do innych klas, bez wątpienia. Może jakieś zaproszenie?

Renault Zoe oczarowuje dzieci

Smutno było żegnać się z Zoe… Grzecznie odwiezione do firmy Jaszpol, która umożliwiła nam tą przygodę, dziękujemy.

Comments

comments

Tags: , , , , , , , , ,


About the Author

Na co dzień pracuje w Quest pomagając narodom się porozumieć:-) Kiedy nie pracuje, pomaga innym zrozumieć dlaczego energia odnawialna jest przyszłością i jaką frajdą jest prowadzenie samochodu elektrycznego. Samozwańczy redaktor portalu cleantechnica.pl



Leave a Reply

Back to Top ↑