Samochody Elektryczne

Published on May 2nd, 2017 | by Jacek Fior

0

Rewolucja elektromobilności przeskoczyła Polskę?

May 2nd, 2017 by  

Na przełomie marca i  kwietnia skromna delegacja cleantechnica.pl  poleciała do Kijowa na EVIM – konferencje podejmujące tematykę elektromobilności, energii odnawialnej i zrównoważonego rozwoju organizowane w różnych miejscach na świecie. Już w trakcie dramatycznego lotu do Kijowa (odejście na drugi krąg w ostatniej fazie lądowania zwiększyło spożycie alkoholu na pokładzie) okazało się, że polska reprezentacja jest silna i dobrze zgrana. Spędziliśmy wspaniałe cztery dni z Piotrem Mikosem z Domy Czystej Energii, Witoldem Chmarzyńskim z kancelarii CCLaw, zespołem zarządzającym Menadżerem Floty oraz ekipą z Rawicom, która była partnerem wydarzenia. Nie można nie wspomnieć o prezesie stowarzyszenia LEMnet, z którym mieliśmy przyjemność debatować o “elektrykach” już po raz kolejny. Andreas-Michael Reinhardt jest kopalnią wiedzy o elektromobilności w Unii Europejskiej i jego spostrzeżenia były szeroko komentowane.

Gorące dyskusje i ciekawe wystąpienia (nie wszystkie:-)

Podczas pobytu w Kijowie połączyło nas wszystkich jedno – zdumienie. Kiedy my w Polsce wciąż debatujemy czy warto, czy elektryki mają przyszłość itd., na Ukrainie pojazdów elektrycznych jest 10 razy więcej (oficjalnie), stacje ładowania powstają bez dotacji, bez wsparcia i często bez pozwolenia;-) Z hotelu na konferencję jeździliśmy codziennie elektrycznym Nissanem Leaf z Oxy-Taxi, która ma flotę ponad 30 pojazdów i rośnie. Całe szczęście mamy w Warszawie Electric Taxi i Electrotaxi, inaczej czulibyśmy się zawstydzeni. Obiektywnie, jednak, trochę byliśmy. I nie chodzi tylko o piąte miejsce Ukrainy w rankingu 10 krajów najbardziej zaawansowanych w rewolucji elektromobilności (chociaż o to też), ale o ogólne wrażenie motywacji i zaangażowania pomimo ogromnych trudności. Rozmawiając w Polsce o samochodach elektrycznych najczęściej słyszę obiegowe obawy o zasięg, infrastrukturę i oczywiście, że za drogie. Na Ukrainie to “za drogie” nabiera jeszcze głębszego znaczenia, ich PKB nie może się równać z naszym, kraj jest w stanie wojny, a UE może pomagać tylko symbolicznie. Nie zniechęciło to jednak entuzjastów na Ukrainie, którzy zbudowali poważny kanał importu używanych pojazdów elektrycznych, głównie Nissanów Leaf, osiągając ww 2016 roku magiczną liczbę ponad 2500 kupionych  sztuk! W tym samym okresie w Polsce zarejestrowano 556 pojazdów z grup ECV, to znaczy w pełni elektryczne i hybrydy. Wygląda na to, że na Ukrainie jest więcej Tesli niż  w Polsce wszystkich samochodów elektrycznych. Tak przynajmniej żartuje  Nazar Shymone-Davyda z Tesla Club Ukraine.

Nazar powiedział nam co, według niego, jest kluczem do ponad 4000 pojazdów elektrycznych na Ukrainie – szybko rozwijająca się sieć ładowania, która w pewnym sensie wyprzedza rynek aut i działa motywująco na potencjalnych kupców elektryków. Chodzi głównie o ładowarki AC 22 kW, które udostępniane są użytkownikom za darmo w punktach partnerskich, bez kart dostępu, na bardzo prostych zasadach. Model rozwoju infrastruktury ładowania wykorzystuje niskie ceny energii na Ukrainie i wewnętrzną motywację uniezależnienia się od Rosji i jej dostaw ropy. Jak widać po wynikach sprzedaży jest to silna motywacja i prowadzi Ukrainę we właściwą stronę. Ładowarki w Kijowie są rzeczywiście widoczne czego doświadczyliśmy nawet w garażu naszego hotelu.

Nowy punkt ładowania w garażu hotelu oddany do użytku tydzień przed naszym przyjazdem (na pewno z myślą o nas:-)

To jednak nie wszystko! Ukraina, na poziomie garażowo-warsztatowym, rozwija własne modele samochodów elektrycznych,  stacji ładowania i urządzeń wspierających. To zdecydowanie obszar, który łączy Ukrainę i Polskę, a ostatnie programy wsparcia dla projektów elektromobilności dają nadzieję, że się tutaj pościgamy. Ukraina dotacji nie ma, ale ma za to armię inżynierów i konstruktorów, którzy wcześniej budowali samoloty i elektrownie, a dzisiaj projektują samochody i budują ładowarki (przykłady prawdziwe). Kilka zdjęć poniżej na poparcie tych słów.

Marka chińska, pokrycie sztuczną trawą, olbrzymie oszczędności na myciu autka;-)

Ładowarka garażowa zbudowana z zasilaczy z serwerów komputerowych, moc 160 kW (działa!)

Też 160 kW, ale to już model gotowy do sprzedaży i produkcji na większą skalę (zbudowany w tym samym garażu!)

Koniec końców wróciłem z poczuciem, że rewolucja samochodów elektrycznych chwilowo przeskoczyła Polskę i że czasami szukając wzorców warto spojrzeć również na wschód, a nie tylko na zachód. Moja własna prezentacja podczas konferencji, opierająca się głównie na wskazówkach jak popularyzować samochody elektryczne pomimo oporu przeciętnego zjadacza chleba, była świetna:-), ale lekko chybiona. Ukrainy nie trzeba przekonywać, oni wiedzą i szukają sposobów, aby ta zmiana nastąpiła jak najszybciej. Dobra lekcja dla nas wszystkich.

Comments

comments

Tags: , , , , , , , ,


About the Author

Na co dzień pracuje w Quest pomagając narodom się porozumieć:-) Kiedy nie pracuje, pomaga innym zrozumieć dlaczego energia odnawialna jest przyszłością i jaką frajdą jest prowadzenie samochodu elektrycznego. Samozwańczy redaktor portalu cleantechnica.pl



Leave a Reply

Back to Top ↑